Chrome wiecznie głodne

Przeglądarka Google Chrome cieszy się złą sławą w zużyciu pamięci RAM. W ubiegłym roku zobaczyliśmy, że Google zaczyna podejmować kroki w celu rozwiązania tego problemu. Niestety, przez Spectre te wysiłki są teraz nieskuteczne. W tym tygodniu Google ogłosił, że Chrome otrzyma funkcję izolacji witryny, która ochroni przed Spectre kosztem wykorzystania dodatkowych zasobów.

 

Informacje o wprowadzeniu izolacji strony zostało ujawnione na blogu Chrome. Ta funkcja sprawi, że Chrome zużyje więcej procesów renderujących, co z kolei wiąże się z kompromisem w zakresie wydajności. Google twierdzi, że można spodziewać się między 10% a 13%  zwiększonego zużycia pamięci.

 

Izolacja strony

 

Izolacja witryny jest wprowadzana w celu zwiększenia ochrony przed luką w oprogramowaniu Spectre, o której było głośno na początku 2018 roku. Nadal jednak wiele firm pracuje nad dodatkowymi poprawkami i zabezpieczeniami. Dzięki izolacji witryn uniemożliwione zostanie współdzielenie jakichkolwiek procesów ze stroną, którą odwiedziliśmy wcześniej w tej samej karcie. Google Chrome do tej pory pozwalało na wykorzystywanie pewnych wspólnych elementów procesów dla różnych stron, co docelowo miało oszczędzać zużycie pamięci. Od teraz każda karta i każda strona będzie miała kompletnie niezależne środowisko. Wszystko to, w celu zapewnienia użytkownikowi pełni bezpieczeństwa.

Izolacja witryny została już wdrożona dla 99% użytkowników w systemach Windows, MacOS, Linux i ChromeOS. Pozostały 1% oznacza, że ​​Google może monitorować i zwiększać wydajność.

Subiektywnie

Chrome od zawsze pożerał ogromne ilości pamięci RAM, to prawda. Jednak jestem w stanie zrozumieć, że po ujawnieniu podatności procesorów na ataki, twórcy oprogramowania mają obecnie poważny problem. Często, aby mu zardzić trzeba zastosować dośc drastyczne metony, czego konsekwencją moze być niższa wydajność, czy większa zasobożerność. Pozostaje liczyć, że Google z czasem będzie udoskonalać swoją przeglądarkę i zminimalizuje zużycie pamięci RAM w Chrome.

Z miłości do gier komputerowych pokochałem hardware, lubię wiedzieć co jak działa. Od lat obserwuje rynek sprzętu PC na podstawie czego wyciągam zwykle dość sceptyczne i mało popularne wnioski. Często wnikliwie porównuję wyniki wydajności sprzętu żeby zauważyć prawidłowości, które wszyscy starają się unikać.