Z miłości do gier komputerowych pokochałem hardware, lubię wiedzieć co jak działa. Od lat obserwuje rynek sprzętu PC na podstawie czego wyciągam zwykle dość sceptyczne i mało popularne wnioski. Często wnikliwie porównuję wyniki wydajności sprzętu żeby zauważyć prawidłowości, które wszyscy starają się unikać.

Z początkiem października intel zaprezentował nowe procesory Intel Coffee Lake. Ósma generacja okazała się prawdziwą rewelacją pod względem wydajności, przy nieznacznym wzroście cen. Niestety premiera była jedynie jedynie papierowa. Dostępność nowych procesorów nadal jest bardzo ograniczona a i5 8600K wraz z i7 8700K jeżeli nawet pojawia się w jakimś sklepie to z gigantyczna marżą. Z tego powodu wiele osób czeka na zwiększenie dostaw planowanych na końcówkę listopada. Oczywiście na zniecierpliwionych najwięcej zyskuje AMD, co widać szczególnie w Niemczech gdzie Intel sprzedaje się zdecydowanie gorzej od konkureta. Możliwe jednak, że grono osób niezadowolonych z polityki Intela jeszcze się powiększy. Wiecie nie każdemu się chce czytać newsy na bieżąco, więc jeszcze spore potencjalne grono nie ma pojęcia o sensacji, która może się nie spodobać nawet lojalnym klientom niebieskich.

Sisoft Sandra to program diagnostyczny, w którym można również testować i porównywać wydajność podzespołów. Ostatnio w jego bazie znaleziono wpis płyty głównej SuperMicro C7Z390-PGW czyli opartej o chipset Z390. Jest to nowy układ logiki o którym nawet wspominałem jakiś czas temu, jednak zgodnie z planami Intela miał pojawić się w drugiej połowie przyszłego roku. Tak wczesna obecność w bazie SiSoft Sadary może oznaczać, że premiera nie tylko płyt ale również procesorów na komputery stacjonarne może zostać przyśpieszona. Mowa o odświeżonych układach opartych o Coffee Lake, wraz z zupełnie nowymi ośmiordzeniowymi jednostkami, które będą działać wyłącznie na płytach z chipsetem Z390. Innymi słowy z początkiem października pojawiły się procesory Coffee Lake, wraz z płytami z chipsetem Z370, które są kompatybilne jedynie z nowymi procesorami. Pół roku później mają pojawić się jeszcze nowsze procesory, nawet szesnastowątkowe, które będą działać jedynie z płytami opartymi o chipset Z390. Właśnie w tym leży cała kontrowersja, wiele osób już dawno wykrzyczało na forach co myśli o planach Intela, ale jest to tylko odsetek interesujący się nowinkami.

Przyśpieszenie premiery kolejnych procesorów Intela wyposażonych w jeszcze większą liczbę wątków, jest oczywiście odpowiedzią na nadchodzącą drugą generację procesorów Ryzen. Te prawdopodobnie pojawią się na przełomie pierwszego i drugiego kwartału 2018 roku. Muszę dodać szczerze; Intel przez lata pracował nad poprawą wydajności dla pojedynczego wątku, która była żmudnym procesem, obecnie wystarczy dodać kolejne wątki aby uzyskać drastyczna przewagę nad konkurencją. Nawet jeżeli AMD zwiększy wydajność pojedynczego wątku o 30% może to być zbyt mało by walczyć z 16 wątkowymi konstrukcjami niebieskich.

Siła AMD leży gdzie indziej. Obecne płyty z podstawką AM4  mają współpracować również z kolejnymi generacjami procesorów Ryzen do co najmniej 2020 roku. Jest to bardzo ciekawe podejście stojące w silnej opozycji do taktyki Intela, co zapewne pozwoli pozyskać rozgoryczonych klientów. Co prawda procesory zmienia już coraz rzadziej, szczególnie posiadając topowe konstrukcje, ale ponad 3 lata wsparcia dla jednej płyty, robią wrażenie,

Racjonalnie patrząc Intel może pozwolić sobie na wiele, wiedząc jak dobrze sobie radzą własne procesory ze zwiększoną ilością rdzeni może dyktować warunki. Nawet pomimo sprzeciwu społeczności, wielu i tak zdecyduje się na produkty niebieskich, lata dominacji na rynku i miliony włożone na marketing zwracają się. Jednak cierpliwość nawet najzagorzalszych fanów ma swoje granice. Z drugiej strony dopóki klienci dostają wydajniejsze konstrukcje będą przymykać oko. Dlatego tak ważne jest istnienie silnej konkurencji wymuszającej rozwagę.

źródło: videocardz

Z miłości do gier komputerowych pokochałem hardware, lubię wiedzieć co jak działa. Od lat obserwuje rynek sprzętu PC na podstawie czego wyciągam zwykle dość sceptyczne i mało popularne wnioski. Często wnikliwie porównuję wyniki wydajności sprzętu żeby zauważyć prawidłowości, które wszyscy starają się unikać.