Z miłości do gier komputerowych pokochałem hardware, lubię wiedzieć co jak działa. Od lat obserwuje rynek sprzętu PC na podstawie czego wyciągam zwykle dość sceptyczne i mało popularne wnioski. Często wnikliwie porównuję wyniki wydajności sprzętu żeby zauważyć prawidłowości, które wszyscy starają się unikać.

 

Prezentacja Nowego modelu MSI GTX 1080Ti Sea Hawk

 

Jak zwykle MSI zaprezentowało dwie wersje GTX 1080Ti Sea Hawk. Wersja z X na końcu będzie posiadała wyższe bazowe zegary, o 60 MHz wyższe niż wersja bez X. Jeżeli chodzi o sam wygląd karta wygląda praktycznie jak  GTX1080 Sea Hawk. Radiator również się nie zmienił, co pozwala sugerować ze mamy tutaj do czynienia z tym samym chłodzeniem AiO – Corsair H55 dobrze znanym z GTXów 1080 i 1070. Prawdopodobnie zastosowano referencyjne PCB bez żadnych usprawnień. Nowsza wersja GTX 1080Ti Sea Hawk różni się nieco zmienionym stylem graficznym zabudowy karty i dodatkowymi oznaczeniami.

Jest  DVI

Złącza GTX 1080Ti Sea Hawk(X) w przeciwieństwie do referencyjnej wersji Nvidii posiada DVI. Z jednej strony to miły ukłon dla posiadaczy monitorów bez HDMI czy DVI, z drugiej czy ktoś kupuje kartę za przeszło 3500 zł mając monitor bez wcześniej wymienionych złącz? Co prawda karta dysponuje AiO, ale tylko na sam rdzeń. Resztę nowego GTXa schładza autorski blower MSI. Zapewne mniejsza przestrzeń na wylocie karty może sugerować wyższe temperatury. Osobiście uważam, ze w tym wypadku to kwestia drugorzędna. Po pierwsze karta i tak dysponuje dobrym chłodzeniem, więc sam blower ma mało do roboty.

W kwestii backplate też nic sie nie zmieniło.

W kwestii backplate też nic sie nie zmieniło.

Mamy wiec Typowo dla MSI logo smoka. Trzeba przyznać, że MSI w dobie wszechobecnych LED dodawanych wszędzie, niekoniecznie z sensem i stylem, oddaje do dyspozycji użytkowników sprzęt ich pozbawiony. Co ważne, nie jest to podstawowa wersja GTX 1080Ti  a jeden z topowych i prawdopodobnie droższych wersji, co również jest zaskoczeniem.
Karta zasilana będzie wtyczkami 8 i 6pin. Cena i dostępność bliżej nieznana

Źródło

Z miłości do gier komputerowych pokochałem hardware, lubię wiedzieć co jak działa. Od lat obserwuje rynek sprzętu PC na podstawie czego wyciągam zwykle dość sceptyczne i mało popularne wnioski. Często wnikliwie porównuję wyniki wydajności sprzętu żeby zauważyć prawidłowości, które wszyscy starają się unikać.