Zachód czerwonego słońca

 

Premiera AMD Ryzen już za nami.
Wszystkie branżowe portale, tech kanały na YouTube przetestowały już nowe procesory, a ich wyniki okazują się różne, zbyt różne. Jedno wiadomo – 1800X i 1700X to świetne procesory do pracy przy bardzo atrakcyjnej cenie, patrząc na konkurencyjne pod względem ilości wątków procesory Intela. Ale co z grami? Tu właśnie pojawia się problem. W grach nowe R7 1800X oraz R7 1700X podobne do siebie,  mają dużą rozpiętość wydajności od słabej, aż po możliwość konkurowania z zarówno i7 7700K po OC oraz najwyższymi i7 HEDT. Wydajność potrafi być równa nawet z Pentium G4560. Wyniki tak skaczą, że nawet miedzy recenzjami są zbyt duże różnice.
O co tak na prawdę chodzi, dlaczego rodzina procesorów tak hypowana okazuje się tak słaba? Powodów jest kilka.

 

GDY HYPE PRZERASTA ZAPOWIEDZI

 

AMD nigdy nie mówiło za dużo o wydajności w grach i nie reklamowało Ryzenów jako killerów Intela pod tym względem. Od początku przedstawiciele firmy określali możliwości, wtedy jeszcze zenów, na poziomie Haswella. Oznaczało to nie mniej ni więcej niż to, że wydajność pojedynczego rdzenia może być co najwyżej zbliżona do i7 4790k To hype, przecieki na temat wydajności nowych procesorów czerwonych urosły do tego poziomu, że ludzie zaczęli liczyć na więcej niż obiecywano. Oczywiście, były prezentacje możliwości w grach w porównaniu z procesorem HEDT Intela, jednak bez pokazywania klatek na sekundę. AMD po raz pierwszy od lat wyjątkowo studziło zapał ludzi – sami doradzali, by z preorderem procesorów poczekać do wyników testów. Niestety słusznie. Ludzie wierzyli bezmyślnie w przecieki, które nie były przecież ani pewne ani profesjonalne.

 

JAK TESTOWAĆ ŹLE

 

Nawet testy premierowe procesorów R7 popełniły ten sam „bład” co ludzie wyciągający wnioski z przecieków. Chodzi o percepcje wyników. Jeżeli jako bazę gier bierze się te świetnie zoptymalizowane pod wielordzeniowość, do porównania wybiera się tylko Intele HEDT i w niektórych dodatkowo lub tylko i7 7700K, to nawet jeżeli Ryzen odstaje negatywnie wydajnością – nie będzie się wydawało to tragiczne; ale w momencie gdy wejdziemy na nasze rodzime strony – purepc, pclab – nagle Ryzen zdaje się wypadać fatalnie. Nasi jako jedni z nielicznych, zrobili dobrą robotę dodając do porównania procesory Intela z rodziny Pentium, i3, i5 nawet starszych generacji, co zmienia naszą ocenę wyników wydajności Ryzena. Dodatkowo pojawia się kwestia kilku gier, gdzie nawet wydajne i7 5960X schodzi na poziom i5 7400 czy nawet i3 7100. Może wynikać to z wsparcia 4 lub 2  wątków przez silnik gry, a obecne procesory Skylake czy Kabylake maja silniejsze pojedyncze wątki od procesorów Haswel-E czy Broawell-E. Ten sam los łączy właśnie Ryzeny. Inną zastanawiającą sprawą jest wysokie prawdopodobieństwo, że gry mogą „wchodzić” na dwa wątki jednego rdzenia zamiast na kolejny wolnego rdzenia. Choć za tego typu zarządzanie odpowiada przede wszystkim scheduler systemowy. W dużym uproszczeniu Hyper-threading to technologia Intela pozwalająca podzielić fizyczny rdzeń procesora na dwa niezależne od siebie wątki. Podobna technologia AMD zastosowana w Ryzenach nosi nazwę SMT. Testerzy również sprawdzili wydajność w sytuacji wyłączonego SMT. Efekt? Jedne portale zaobserwowały wzrost wydajności, rzędu kilku procent, inni nie zaobserwowali tego wzrostu. Jak to możliwe, że wyniki są odmienne? Pomijając różny dobór miejsca testowego w grach, teoretycznie powinna być wyższa wydajność. O co chodzi?

 

GDY DEDLINE TO WSZYSTKO

 

No właśnie. Ryzen pojawił się za wcześnie. Oczywiście odmienne wyniki można przypisać innemu doborowi miejsca testowego, manipulacjami konkurencji, ale sytuacja jest dużo szersza. Wielu testerom Ryzenów pamięci ram nie chciały działać wyżej niż 2400MHz. gdy innym 3200MHz działały bez problemu. Wyłączenie SMT jednym dawały różnice w postaci poprawy wydajności – dlatego właśnie przypisuje się błędy w działaniu schedulera systemu.  Inni nie zaobserwowali zmian – co, jak się spekuluje, odpowiada UEFI/BIOS płyty, który niewłaściwie wyłącza SMT.  Częściowym wyjaśnieniem jest materiał kanału Gaming Nexus na Youtube. Okazuje się, że amd przesłało w tzw. „review kit” Ryzenów różne modele płyt głównych, przy czym sami producenci mobo nie dostali informacji jakie MOBO były w paczkach do testów. W efekcie wiele z tych płyt nie miało jeszcze skończonych finalnych wersji UEFI/Bios, powodując problemy z wysoko taktowanymi kośćmi RAM, niższą wydajność procesora, prawdopodobnie też niewłaściwe i niewydajne działanie SMT.

 

JAK TESTOWAĆ GORZEJ

 

AMD w odpowiedzi na wyniki nowych procesorów  przyznało ze ich celem nie było dogonienie Intela w grach(co jest prawdą), dodatkowo wystosowali propozycję testów Ryzenów w wyższych rozdzielczościach niz 1080p. Z jednej strony jest to kuriozalne, z drugiej jest w tym pokrętna logika. Sprawdzanie wydajności gier w rozdzielczości 4k oznacza, że większy nacisk jest kładziony na kartę graficzną. Sam procesor ma praktycznie tyle samo do zrobienia w 4k co w FHD, czy nawet 1024×720. Przy proponowanych przez AMD testach nie jest już sprawdzana wydajność procesora a tak na prawdę karty graficznej, bo przy tej rozdzielczości to właśnie ona jest wąskim gardłem ograniczającym FPS.  Z drugiej jednak strony R7 1800X kosztuje około 2500 zł, jeżeli ktoś będzie składał komputer do gier oparty o platformę Ryzen to przy takich kosztach samego procesora raczej nie kupi „taniej” karty graficznej a co najmniej GTX 1080, który już na ten moment jest tańszy od procesora „czerwonych”. Dodatkowo raczej zaopatrzy się w monitor 2K lub nawet 4k. Przy takich rozdzielczościach różnice wydajności miedzy procesorami ulegają spłaszczeniu. Lecz nadal przy późniejszej wymianie karty graficznej, wolnej od ograniczeń wydajności w 4K problem powróci.  Cała sytuacja jest trochę zaskakująca przy tak dużej i ważnej premierze.

 

JA JESZCZE POSTOJĘ

 

Na ten moment warto zaczekać na wydanie kolejnych poprawionych UEFI, które wyeliminują wcześniej wymienione problemy nowej platformy. Można również liczyć na poprawienie wydajności Ryzen, zarówno samego procesora w zadaniach wielowątkowych i dla pojedynczego wątka. Zniknie też problem z RAM, możliwa jest też nieznaczna poprawa potencjału OC. Nie można jednak spodziewać się oszałamiającego wzrostu wydajności. Obstawiałbym 10% jako dość optymistyczną prognozę. Wyniki R7 pokazują jasno że nie jest to procesor dla graczy, może on się jednak sprawdzić jako dobry sprzęt dla streamera czy osoby nagrywającej gry – Ryzen zapewni wtedy świetną stabilność płynności, bez obawy o przycięcia, co czasem potrafi sie przytrafić na 8 wątkowych procesorach Intela.

 

NOWA NADZIEJA

 

Zastanawiam się jednak co dalej z nowymi produktami czerwonych.  R7 1700  trafia w tę samą cenę co i7 7700k, zachowując ilość rdzeni z najwyższego modelu R7, posiadając jedynie nieco niższe bazowe zegary. Osoby chcące złożyć sprzęt do pracy zapewne zdecydują się na ten procesor. Za kilka tygodni w sprzedaży powinny pojawić sie 6 rdzeniowe 12 wątkowe Ryzeny R5. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami AMD aby zaoszczędzić na kosztach produkcji R7 zostaną zablokowane rdzenie by sprzedawać je jako tańsze 12 wątkowe procesory. Może się okazać, że w pierwszych seriach będzie możliwość zdjęcia blokad rdzeni i stabilnej pracy, co już się zdarzało. Wydaje się prawie pewne, że wydajność będzie dość zbliżona do wyższych modeli przy szacowanym przedziale cenowym 800-1000zł. Osobiście najbardziej ciekawi mnie premiera R5  w wersji 4 rdzeniowej, 8 wątkowej(od 700 do 800 zł) oraz R3  w wersji 4 rdzeniowej bez SMT(400-600zł). Będą to urządzenia bez blokad, zrobione pod 4 rdzenie co w teorii powinno pozwolić na uzyskanie lepszego przewodnictwa cieplnego i prawdopodobnie wyższych możliwości OC. Cenowo konkurując głownie z i3 i świetnie wycenionym Pentiumem G4560(a to juz bardzo trudna konkurencja), Nie jest wiadome co przyniosą kolejne miesiące, ale na pewno dzęki AMD rynek procesorów ma szanse choć trochę się uzdrowić. Przyszłoroczna premiera RYZEN 2 w kontekście obecnej premiery nie nastraja pozytywnie, dodatkowo nauczony siłą postępu kolejnych generacji procesorów Intela i czasem jaki zajęło przeskoczenie wydajności z FX na Zen by wydać wyżyłowanego Ryzena, sugeruje wzrost wydajności na poziomie miedzy 15 a 20%. Przy stałych 10-15% Intela to nader optymistyczna prognoza.

Z miłości do gier komputerowych pokochałem hardware, lubię wiedzieć co jak działa. Od lat obserwuje rynek sprzętu PC na podstawie czego wyciągam zwykle dość sceptyczne i mało popularne wnioski. Często wnikliwie porównuję wyniki wydajności sprzętu żeby zauważyć prawidłowości, które wszyscy starają się unikać.