Z miłości do gier komputerowych pokochałem hardware, lubię wiedzieć co jak działa. Od lat obserwuje rynek sprzętu PC na podstawie czego wyciągam zwykle dość sceptyczne i mało popularne wnioski. Często wnikliwie porównuję wyniki wydajności sprzętu żeby zauważyć prawidłowości, które wszyscy starają się unikać.

Pierwotne przecieki o GTX 1070Ti pozwalały sugerować, że prędzej jest to fałszywa informacja niż, realny news.  W ostatnich dniach poznaliśmy nawet datę premiery i informacje choćby od Gigabyte potwierdzające plany takowej karty graficznej.

Nowe GPU Nvidii zgodnie z zapowiedziami ma ukazać się 26 października, jednak nie ma żadnych pewnych informacji na temat specyfikacji produktu. Mimo to portale prześcigają się w informacjach o nowej karcie. Ile w nich prawdy? Ostatnie newsy dotyczące wyposażenia układu GTX 1070Ti w pamieć o prędkości 9Gbps pochodzą z wypowiedzi użytkownika hiszpańskiego forum, który wyraził opinie co do przypuszczalnej wydajności, bez żadnego głębszego potwierdzenia swoich słów.

Skoro jednak nie ma żadnych realnych przecieków,  można się zastanowić chwilę nad wydajnością 1070Ti.  Nowe GPU powinno plasować się pomiędzy 1080 a 1070, co jest całkowicie oczywiste i pewne. Jak wiemy w Polsce obie wspomniane wyżej karty różnią się cenowo raptem 200-400 zł za najtańsze warte uwagi wersje. Wciśniecie kolejnego produktu nie jest możliwe. Remedium na to może być obniżenie ceny GTX 1070 o przynajmniej 200-300 zł. Taka zmiana mogłoby również wpłynąć pozytywnie na wartość GTX 1060 z pamięciami o prędkości 9Gbps.

Teoretyzując, jest możliwość pojawienia się GTX 1070Ti z 9Gbps zarówno jako oficjalne rozwiązanie Nvidii lub też jako autorska konstrukcja firm partnerskich, co powtórzyłoby historię GTX 1060. Taka decyzja mogłaby jednak negatywnie wpłynąć na dostępność nowej karty.  Pustki GTXów na rynku w poprzednich miesiącach wynikała z dużej opłacalności, jako sprzęt do kopania kryptowalut. Ten los, za to nie spotkał GTX 1080 przez zastosowanie pamięci GDDR5X. Oczywiście w grach pamięć nowego typu sprawuje się świetnie, lecz przez wysokie opóźnienia, do kopania nie jest zbyt opłacalna. Gdyby Nvidia chcąc walczyć z RX Vegą 56 wypuściła GTX 1070Ti z pamięciami GDDR5 o prędkości 9Gbps i obniżyła ceny wersji bez Ti, rynek koparek prawdopodobnie poszedłby na duże zakupy. Kwestią dyskusyjną jest czy Nvidii taki zabieg się opłaci.

Większość portali branżowych patrzy na GTX 1070Ti jako usprawnioną GTX 1070 pod każdym względem. Możliwe jest, że Nvidia pójdzie po najniższej linii oporu oferując kartę z jedynie zwiększonymi zegarami, albo wykorzysta rdzeń znany z układów mobilnych – GTX 1080M. Podkreślam to tylko domysły. Osobiście wydaje mi się, że zielonym zbyt kart, dla graczy, przez górników na dłuższą metę nie jest na rękę, w efekcie mogą zastosować pamięć GDDR5X. Uratowałoby to kartę przed stałym brakiem na półkach, czy nienaturalnie podbitymi cenami. Jako rdzeń może być zastosowana desktopowa GTX 1080 z przyciętymi jednostkami i obniżonym zegarami. Pozwoliłoby to Nvidii zaoszczędzić na produkcji i co najważniejsze, mogłoby okazać się bardzo konkurencyjną grafiką, szczególnie dla podkręcających.

Z miłości do gier komputerowych pokochałem hardware, lubię wiedzieć co jak działa. Od lat obserwuje rynek sprzętu PC na podstawie czego wyciągam zwykle dość sceptyczne i mało popularne wnioski. Często wnikliwie porównuję wyniki wydajności sprzętu żeby zauważyć prawidłowości, które wszyscy starają się unikać.